Nie wystarczy momencik, czy odrobina dobrych chęci, Chcieć to móc, więc mogę, bo to mnie nęci. Źródło: utwór Dla pewnego swego; Od półtora roku nikogo na widoku, tylko dźwięki hip-hopu. Źródło: utwór Nie ma mnie dla nikogo; Pierwszy priorytet obrany serca bitem, Chociaż inne perspektywy rozmyte, To c.d.n., nie sen.
Nikt nikogo nie nauczył jak należy wybaczać. chłopak krzyczał, potem bił, a na końcu tylko płakał. Dziś, demony wylazły z krypt. chcą gryźć - musisz walczyć. Tutaj i teraz uderzaj i drap im pyski. aż do krwi. zostałem sam, i pełen łez, chcę zadać cios i zabić Cię. tak dobrze wiem, jaki to ból, żyć z dnia na dzień i
Nie Ma Mnie Dla Nikogo скачать в мп3 или слушать онлайн Новинки Paktofonika Nie Ma Mnie Dla Nikogo Скачать бесплатно в mp3, текст песни
Wkoło mnie nie ma ludzi. Są tylko dzikie zwierzęta, które czekają na mnie i na moje życie. Nie mam nikogo bliskiego, na kim mogłabym się wesprzeć Powierzam, więc moje kłopoty bestiom. Życie moje nie jest nic warte, nie mam, dla kogo żyć. A życie w samotności nie ma sensu. Żarłoczne sępy krążą nad moją głową. Są głodne.
Paktofonika-Nie Ma Mnie Dla Nikogo - Tekściory.pl – sprawdź tekst, tłumaczenie twojej ulubionej piosenki, obejrzyj teledysk.
KęKę & Hase "Nie Ma Władzy": Chcieli mnie do polityki Pewnie nawet byłbym posłem Dawałabym wam rap z mównicy Coś tam gadał Brałby KęKę & Hase - "Nie Ma Władzy" tekst piosenki | Lyrics at AZLyrics.com
Znasz to, nie? [Verse 1: Rahim] Bo ogólnie dostępne na bieżąco Istne życie na gorąco Załatwiam sprawę pieklącą Jak zwykle nowe się wtrącą Mą głowę zmącą Często z równowagi wytrącą Z czasem Wpływa to na mnie męcząco Niepokojąco Z natłokiem spraw stresująco Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu Szarych ludzi szeregu Czasem
vjERdu. Dołącz do innych i śledź ten utwór Scrobbluj, szukaj i odkryj na nowo muzykę z kontem Podobne utwory Występuje także w Podobne utwory Statystyki scroblowania Ostatni trend odsłuchiwania Dzień Słuchaczy Niedziela 30 Styczeń 2022 49 Poniedziałek 31 Styczeń 2022 64 Wtorek 1 Luty 2022 48 Środa 2 Luty 2022 48 Czwartek 3 Luty 2022 39 Piątek 4 Luty 2022 41 Sobota 5 Luty 2022 41 Niedziela 6 Luty 2022 39 Poniedziałek 7 Luty 2022 42 Wtorek 8 Luty 2022 41 Środa 9 Luty 2022 51 Czwartek 10 Luty 2022 46 Piątek 11 Luty 2022 39 Sobota 12 Luty 2022 45 Niedziela 13 Luty 2022 39 Poniedziałek 14 Luty 2022 51 Wtorek 15 Luty 2022 36 Środa 16 Luty 2022 44 Czwartek 17 Luty 2022 43 Piątek 18 Luty 2022 32 Sobota 19 Luty 2022 41 Niedziela 20 Luty 2022 40 Poniedziałek 21 Luty 2022 37 Wtorek 22 Luty 2022 40 Środa 23 Luty 2022 25 Czwartek 24 Luty 2022 36 Piątek 25 Luty 2022 34 Sobota 26 Luty 2022 43 Niedziela 27 Luty 2022 34 Poniedziałek 28 Luty 2022 35 Wtorek 1 Marzec 2022 34 Środa 2 Marzec 2022 39 Czwartek 3 Marzec 2022 37 Piątek 4 Marzec 2022 46 Sobota 5 Marzec 2022 43 Niedziela 6 Marzec 2022 39 Poniedziałek 7 Marzec 2022 38 Wtorek 8 Marzec 2022 38 Środa 9 Marzec 2022 41 Czwartek 10 Marzec 2022 32 Piątek 11 Marzec 2022 36 Sobota 12 Marzec 2022 31 Niedziela 13 Marzec 2022 36 Poniedziałek 14 Marzec 2022 35 Wtorek 15 Marzec 2022 45 Środa 16 Marzec 2022 45 Czwartek 17 Marzec 2022 54 Piątek 18 Marzec 2022 40 Sobota 19 Marzec 2022 31 Niedziela 20 Marzec 2022 38 Poniedziałek 21 Marzec 2022 50 Wtorek 22 Marzec 2022 62 Środa 23 Marzec 2022 46 Czwartek 24 Marzec 2022 56 Piątek 25 Marzec 2022 45 Sobota 26 Marzec 2022 30 Niedziela 27 Marzec 2022 27 Poniedziałek 28 Marzec 2022 56 Wtorek 29 Marzec 2022 52 Środa 30 Marzec 2022 40 Czwartek 31 Marzec 2022 53 Piątek 1 Kwiecień 2022 48 Sobota 2 Kwiecień 2022 50 Niedziela 3 Kwiecień 2022 52 Poniedziałek 4 Kwiecień 2022 55 Wtorek 5 Kwiecień 2022 45 Środa 6 Kwiecień 2022 54 Czwartek 7 Kwiecień 2022 58 Piątek 8 Kwiecień 2022 39 Sobota 9 Kwiecień 2022 62 Niedziela 10 Kwiecień 2022 64 Poniedziałek 11 Kwiecień 2022 59 Wtorek 12 Kwiecień 2022 61 Środa 13 Kwiecień 2022 49 Czwartek 14 Kwiecień 2022 55 Piątek 15 Kwiecień 2022 61 Sobota 16 Kwiecień 2022 46 Niedziela 17 Kwiecień 2022 40 Poniedziałek 18 Kwiecień 2022 68 Wtorek 19 Kwiecień 2022 48 Środa 20 Kwiecień 2022 80 Czwartek 21 Kwiecień 2022 75 Piątek 22 Kwiecień 2022 56 Sobota 23 Kwiecień 2022 63 Niedziela 24 Kwiecień 2022 58 Poniedziałek 25 Kwiecień 2022 66 Wtorek 26 Kwiecień 2022 65 Środa 27 Kwiecień 2022 69 Czwartek 28 Kwiecień 2022 61 Piątek 29 Kwiecień 2022 55 Sobota 30 Kwiecień 2022 66 Niedziela 1 Maj 2022 65 Poniedziałek 2 Maj 2022 61 Wtorek 3 Maj 2022 58 Środa 4 Maj 2022 65 Czwartek 5 Maj 2022 57 Piątek 6 Maj 2022 59 Sobota 7 Maj 2022 63 Niedziela 8 Maj 2022 47 Poniedziałek 9 Maj 2022 53 Wtorek 10 Maj 2022 74 Środa 11 Maj 2022 58 Czwartek 12 Maj 2022 55 Piątek 13 Maj 2022 44 Sobota 14 Maj 2022 54 Niedziela 15 Maj 2022 44 Poniedziałek 16 Maj 2022 55 Wtorek 17 Maj 2022 52 Środa 18 Maj 2022 61 Czwartek 19 Maj 2022 77 Piątek 20 Maj 2022 70 Sobota 21 Maj 2022 69 Niedziela 22 Maj 2022 115 Poniedziałek 23 Maj 2022 125 Wtorek 24 Maj 2022 129 Środa 25 Maj 2022 204 Czwartek 26 Maj 2022 222 Piątek 27 Maj 2022 169 Sobota 28 Maj 2022 147 Niedziela 29 Maj 2022 145 Poniedziałek 30 Maj 2022 172 Wtorek 31 Maj 2022 166 Środa 1 Czerwiec 2022 170 Czwartek 2 Czerwiec 2022 171 Piątek 3 Czerwiec 2022 141 Sobota 4 Czerwiec 2022 152 Niedziela 5 Czerwiec 2022 174 Poniedziałek 6 Czerwiec 2022 166 Wtorek 7 Czerwiec 2022 162 Środa 8 Czerwiec 2022 174 Czwartek 9 Czerwiec 2022 170 Piątek 10 Czerwiec 2022 182 Sobota 11 Czerwiec 2022 167 Niedziela 12 Czerwiec 2022 157 Poniedziałek 13 Czerwiec 2022 162 Wtorek 14 Czerwiec 2022 117 Środa 15 Czerwiec 2022 145 Czwartek 16 Czerwiec 2022 126 Piątek 17 Czerwiec 2022 136 Sobota 18 Czerwiec 2022 120 Niedziela 19 Czerwiec 2022 120 Poniedziałek 20 Czerwiec 2022 157 Wtorek 21 Czerwiec 2022 157 Środa 22 Czerwiec 2022 144 Czwartek 23 Czerwiec 2022 143 Piątek 24 Czerwiec 2022 160 Sobota 25 Czerwiec 2022 142 Niedziela 26 Czerwiec 2022 135 Poniedziałek 27 Czerwiec 2022 121 Wtorek 28 Czerwiec 2022 143 Środa 29 Czerwiec 2022 164 Czwartek 30 Czerwiec 2022 135 Piątek 1 Lipiec 2022 100 Sobota 2 Lipiec 2022 131 Niedziela 3 Lipiec 2022 121 Poniedziałek 4 Lipiec 2022 119 Wtorek 5 Lipiec 2022 110 Środa 6 Lipiec 2022 121 Czwartek 7 Lipiec 2022 112 Piątek 8 Lipiec 2022 126 Sobota 9 Lipiec 2022 136 Niedziela 10 Lipiec 2022 137 Poniedziałek 11 Lipiec 2022 153 Wtorek 12 Lipiec 2022 115 Środa 13 Lipiec 2022 138 Czwartek 14 Lipiec 2022 121 Piątek 15 Lipiec 2022 122 Sobota 16 Lipiec 2022 139 Niedziela 17 Lipiec 2022 134 Poniedziałek 18 Lipiec 2022 138 Wtorek 19 Lipiec 2022 143 Środa 20 Lipiec 2022 118 Czwartek 21 Lipiec 2022 130 Piątek 22 Lipiec 2022 163 Sobota 23 Lipiec 2022 149 Niedziela 24 Lipiec 2022 140 Poniedziałek 25 Lipiec 2022 155 Wtorek 26 Lipiec 2022 156 Środa 27 Lipiec 2022 138 Czwartek 28 Lipiec 2022 162 Piątek 29 Lipiec 2022 124 Odtwórz ten utwór YouTube Spotify Spotify Zewnętrzne linki Apple Music O tym wykonwacy Paktofonika 118 165 słuchaczy Powiązane tagi Paktofonika (PFK) – polski zespół hip-hopowy z Katowic i Mikołowa, powstały w 1998 r. Został rozwiązany wiosną 2003 roku. Powstanie zespołu wiąże się z rozłamem wewnątrz zespołu Kaliber 44 - podczas nagrywania drugiej płyty "W 63 minuty dookoła świata", odszedł z niego Magik. W tym samym czasie Rahim opuścił zespół 3xKlan. Niedługo potem pojawił się Fokus z propozycją nowego składu i jeszcze w 1998 roku powstaje Paktofonika. Zespół początkowo istniał jako formacja pół-amatorska. Pierwsze utwory ("Priorytety", "Ja to Ja", "Gdyby") zesp… dowiedz się więcej Paktofonika (PFK) – polski zespół hip-hopowy z Katowic i Mikołowa, powstały w 1998 r. Został rozwiązany wiosną 2003 roku. Powstanie zespołu wiąże się z rozłamem wewnątrz zespołu Ka… dowiedz się więcej Paktofonika (PFK) – polski zespół hip-hopowy z Katowic i Mikołowa, powstały w 1998 r. Został rozwiązany wiosną 2003 roku. Powstanie zespołu wiąże się z rozłamem wewnątrz zespołu Kaliber 44 - podczas nagrywania drugiej płyty &q… dowiedz się więcej Wyświetl pełny profil wykonawcy Podobni wykonawcy Peja 55 659 słuchaczy Wyświetl wszystkich podobnych wykonawców
[Intro: Fokus]Nie ma mnie dla nikogo...Nie ma mnie dla nikogo...Znasz to, nie?[Zwrotka 1: Rahim]O-o-ogólnie dostępne na bieżąco, istne życie na gorącoZałatwiam sprawę pieklącąJak zwykle nowe się wtrącą, mą głowę zmącąCzęsto z równowagi wytrącąZ czasem, wpływa to na mnie męczącoNiepokojąco, z natłokiem spraw stresującoWiesz, w ciągłym pędzie, biegu, szarych ludzi szereguCzasem w błędzie. Szczegół! Pośród twardych regułI na śniegu ślady, ludzkiej defiladyŚciemniane obiady, zajob do przesadyPraca, laska, dom, wykłady, kumple i skład ponad składySuper podkłady, wywiady, kolejne estradyCałe miriady tych kwestiiNie dałbym rady bez autosugestiiZałatwić tych z tych leżących w mej gestiiWtłoczony w szablon monotonii jak w DiabloWyrwany z agonii, w matni problemowej toniW nieustannej pogoni za spokojemCzasem spędzanym we dwojeGdy nastroje tworzą sentymentalne przebojeKiedy wiem na czym stojęSwoje, smutki na partnerki ramieniu kojęCałe roje spraw zostawiam poza pokojemPoję energię na kolejne bojeGnoję wewnętrzną paranojęI w kierat wkraczam, wpierw się dwojęCele wyznaczam, potem trojęZ drogi nie zbaczam poza terytorium działań nie wykraczam(Nie wykraczam) - przytaczam sens mej nieobecnościZ konieczności odcięcia od rzeczywistościBo smak wolności szkicujeSzkielet życia abstrahującego od skłonnościDo zawiłości - do duchowej starościOgłaszam wszem i wobec, nie ma mnie dla ludzkości[Zwrotka 2: Magik]Chcę mieć spokój w stresowych sytuacji natłokuJestem jak statek zadokowany w dokuOd półtora roku, nikogo na widokuTylko dźwięki hip hopu na dziewiątym piętrze w blokuTak między nami, sam na sam z płytamiNikt mi nie da tego co to właśnie da miBadam grunt pod stopami, gdzie mi kurwa z butami?To jak Koontza szepty słyszane za uszamiWciąż sami jak palec co dobrze nie wróży (wróży)Obcy jak ósmy pasażer podróżyMilionami, na przestrzeni Ziemi rozsianiObcują tu obcy wyobcowaniLudzie, co to ma być? Pytam co to ma znaczyć?Tego wrogom nie można wybaczyćNiestety, wszystko ma swe priorytetyVis-à-vis z drzwiami od pokoju do planetyPanie i panowie, są tacy co stają na głowieTak jakby wszyscy byli w zmowieDo czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowiJacy oni wszyscy są małostkowiAż rzygać się chce... ten kto to wie kurwaŻycie upstrzone jak gołębim gównem bulwarZrobi tak jak ja, pójdzie własną drogąPrócz cienia nie ma ze mną nikogo[Zwrotka 3: Fokus]W powietrzu czuć Heinekenem, gdy żegnam się z problememPokój dla tych co w pokoju są sam na sam z tym sound systememWiem, że czasem trudno być dziś SupermanemGdy wtłaczany pod ciśnieniem stres jest działań terenemZnam jak ty te noce nieprzespane, by nad ranemZawikłane kwestie podejść z nowym planem jak z taranemDokładnie znam to mam te same myśli skołataneZnam to, jest mi znane uczucie z tym związaneCo jest grane? Marzenia niewypowiadaneZapominane, bo nie doczekałem się na zmianęPrzekonanie, że po którymś ciosie się nie wstanieCo jest grane? Czasem głupie pytanie, nie?Bakanie, popadanie w manięŻycie diametralnie inne niż to na ekranieWalka o przetrwanie i kombinowanieWprowadza mnie w stan gdzie jest zdecydowanieZa dużo sytuacji, które szybko nużą nużąZa dużo ruchów, które niczemu nie służąDużo, za dużo akcji, które wszystko burząTu, które źle wróżą tak jak cisza przed burząI łżą jak psy, pierdoląc trzy po trzyEj, ej, ej ty, trzeba było myśleć gdyPo fakcie łzy zalały ci oczyI tak przez siedem dni, dzień w dzień ten sen się śniTak więc witam cię dniu z poziomu fotelaZ wnętrzy M3 - witam cię, dniu niewdzięcznyTu, po tej drugiej złej stronie tęczyWitam (witam) bez kwiatów naręczyBez zastrzeżeń dzień, który przede mną piętrzyJeszcze większy cień nad światem wewnętrznymWitam, choć z dnia na dzień bardziej niezręcznyJest tenże gest nikt mnie nie wyręczyWiesz jak męczy myślenie o stanie rzeczyWiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczyWiesz jak to leczyć, lecz to kaleczyRace THC jak dwa ostrza mieczyNa razie walczę i na jaranie warczęChcesz, też uwierz, ja dostarczę ci tarczęMoże nie wystarczę ale będę tuż obokPrócz ciebie nie ma mnie dla nikogoHow to Format Lyrics:Type out all lyrics, even if it’s a chorus that’s repeated throughout the songThe Section Header button breaks up song sections. Highlight the text then click the linkUse Bold and Italics only to distinguish between different singers in the same “Verse 1: Kanye West, Jay-Z, Both”Capitalize each lineTo move an annotation to different lyrics in the song, use the [...] menu to switch to referent editing mode
Tekst piosenki: Nie ma mnie Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › W głowie mam szum twoich słów A w sercu uśpiony wulkan, u u Wystarczy, że powiesz wróć A ja wrócę, bo wiem I czuję, że to z tobą mogę zmieniać świat I nie ma takich drugich nas Mam ciebie na krawędzi ust Nie możemy siebie stracić znów Chcę jeszcze jeden raz Na szczycie z tobą stać A bez ciebie nie ma mnie, nie ma mnie, nie I choćbym miała spaść Dla ciebie warto, wiem Nie chcę połowy, chcę całość mieć, bo Bez ciebie na mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie, nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Mijają dni a my znów Stajemy sobie na drodze, u u Mieliśmy skończyć to już Ale wciąż wierzę, że I czuję, że to z tobą mogę zmieniać świat I nie ma takich drugich nas Mam ciebie na krawędzi ust Nie możemy siebie stracić znów Chcę jeszcze jeden raz Na szczycie z tobą stać A bez ciebie nie ma mnie, nie ma mnie, nie I choćbym miała spaść Dla ciebie warto, wiem Nie chcę połowy, chcę całość mieć, bo Bez ciebie na mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Patrzę na ciebie, gdy śpisz Na skróty nie będę już iść Wiem, nie powinnam być obok Obok Patrzę na ciebie, gdy śpisz Na skróty nie będę już iść Wiem, nie powinnam Chcę jeszcze jeden raz Na szczycie z tobą stać A bez ciebie nie ma mnie, nie ma mnie, nie I choćbym miała spaść Dla ciebie warto, wiem Nie chcę połowy, chcę całość mieć, bo Bez ciebie na mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie Nie ma mnie Nie ma mnie-ie-ie-ie, e-ie Nie ma mnie In my head I have a hiss of your words And in the heart of a dormant volcano, u All you have to do is return And I will come back because I know And I feel that I can change the world with you And there is no such other us I have you on the lip edge We can not lose ourselves again I want one more time At the top, stand with you And without you, there is no me, no me, no me And even if I was supposed to fall It's worth it for you, I know I do not want half, I want to have it all, because Without you on me I'm not here There is no me-e-not, e-ie There is no me, no me There is no me-e-not, e-ie Days pass and we again We stand in the way, u We had to finish it now But I still believe that And I feel that I can change the world with you And there is no such other us I have you on the lip edge We can not lose ourselves again I want one more time At the top, stand with you And without you, there is no me, no me, no me And even if I was supposed to fall It's worth it for you, I know I do not want half, I want to have it all, because Without you on me I'm not here There is no me-e-not, e-ie I'm not here I'm not here There is no me-e-not, e-ie I look at you when you sleep Shortcuts I will not go anymore I know, I should not be next Next to I look at you when you sleep Shortcuts I will not go anymore I know, I should not I want one more time At the top, stand with you And without you, there is no me, no me, no me And even if I was supposed to fall It's worth it for you, I know I do not want half, I want to have it all, because Without you on me I'm not here There is no me-e-not, e-ie I'm not here I'm not here There is no me-e-not, e-ie I'm not here Pobierz PDF Kup podkład MP3 Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Singiel pochodzący z płyty Lanberry zatytułowanej „miXtura". Do utworu powstało lyric video w warstwie wizualnej nawiązujące do tematu przewodniego wydawnictwa – przełomu lat 80 i 90. Słowa: KRUPSKI JAKUB SEBASTIAN, MORANGE KRZYSZTOF JAN, UŚCIŁOWSKA MAŁGORZATA Muzyka: KRUPSKI JAKUB SEBASTIAN, MORANGE KRZYSZTOF JAN, UŚCIŁOWSKA MAŁGORZATA Rok wydania: brak danych Płyta: brak danych Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Lanberry (6) 1 2 3 4 5 6 2 komentarze Brak komentarzy
Tekst piosenki: 1) Mnie już nie ma dla nikogo... Taa... Mnie już nie ma dla nikogo, moje serce ogarnięte trwogą, równam się z podłogą, a na horyzoncie nikogo.. Ku mej upadłości dla tej chorej miłości, szukam przeznaczenia i mam Ci coś do powiedzenia, Kocham Cię - to nie jest dla mnie kłopotem, bawię się stopem, bawię się Hip Hopem, kłopot za kłopotem - równam twarz z błotem. Kocham Cię - Masz mnie gdzieś, napisze przypowieść i tam się skończy o mnie wieść..Kogo obchodzi ta opowieść.. ref: Bo mnie już nie ma.. Urzekła mnie życiowa trema, ciągle myśli o swych problemach.. x2 2) Czy nie ma już mnie ? Sen ogarnął trwogą Cię.. Zagubiony w swej świadomości, nie ma mego życia w rzeczywistości.. Wszystko wokół wiruje, mego mózgu już nie czuje, w ogóle go nie kontroluje. Straciłem nadzieje, to się wszystko naprawde dzieje, świat już dla mnie nie istnieje.. Mnie już nie ma dla nikogo, me serce ogarnięte trwogą, równam się z podłogą, a na horyzoncie nadal nie widać nikogo.. ref: Bo mnie już nie ma.. Urzekła mnie życiowa trema, ciągle myśli o swych problemach.. x2 3) Teksty za tekstami wciąż dawają mi nadzieje, że jest szansa bym nie odszedł w zapomnienie, ta siła wciąż we mnie drzemie, jak wojownik na arenie, fotografii starych cienie to ulotne wspomnienie... - przemijające jak marzenie. Nasze pokolenie, bardzo ostre brzmienie, Adaśko na antenie - poszukuje wciąż siebie, lecz nie tylko w terenie łapie schizofremie, ogarnięty strachem no bo powiedz że nie ? Jest coś co mnie ratuje, od czarnych myśli odwołuje, to mój skład ponad składy, w nim zawsze daje rady.. I nie świruje, bo przyjaźń nas piętnuje, obrałem droge ku wolności na przekór mej miłości - nie czuje od niej czułości i wciąż tylko na nią będę czeka, bo bez niej jestem jak kaleka.. ref: Bo mnie już nie ma.. Urzekła mnie życiowa trema, ciągle myśli o swych problemach.. x2
Tekst piosenki: Nie ma mnie dla nikogo... Nie ma mnie dla nikogo... Znasz to, nie? (Rahim) Bo ogólnie dostępne na bieżąco Istne życie na gorąco Załatwiam sprawę pieklącą Jak zwykle nowe się wtrącą Mą głowę zmącą Często z równowagi wytrącą Z czasem Wpływa to na mnie męcząco Niepokojąco Z natłokiem spraw stresująco Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu, Szarych ludzi szeregu, Czasem w błędzie. Szczegół! Pośród twardych reguł I na śniegu ślady Ludzkiej defilady ściemniane obiady Zajob do przesady Praca, laska, dom, wykłady Kumple i skład ponad składy Super podkłady, wywiady, kolejne estrady Całe miriady tych kwestii Nie dałbym rady bez autosugestii Załatwić tych z tych leżących w mej gestii Wtłoczony w szablon monotonii Jak w Diablo Wyrwany z agonii W matni problemowej toni W nieustannej pogoni za spokojem Czasem spędzanym we dwoje Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje Kiedy wiem na czym stoję Swoje Smutki na partnerki ramieniu koję Całe roje spraw zostawiam poza pokojem Poję energię na kolejne boje Gnoję wewnętrzną paranoję I w kierat wkraczam Wpierw się dwoję Cele wyznaczam Potem troję Z drogi nie zbaczam Poza terytorium działań nie wykraczam Przytaczam sens mej nieobecności Z konieczności odcięcia od rzeczywistości Bo smak wolności szkicuje Szkielet życia abstrahującego od skłonności Do zawiłości Do duchowej starości Ogłaszam wszem i wobec Nie ma mnie dla ludzkości (Mag) Chcę mieć spokój W stresowych sytuacji Natłoku Jestem jak statek zadokowany W doku Od półtora roku Nikogo na widoku Tylko dźwięki hip hopu Na dziewiątym piętrze w bloku Tak między nami Sam na sam z płytami Nikt mi nie da tego Co to właśnie da mi Badam grunt pod stopami Gdzie mi kurwa z butami? To jak Koontz'a #szepty Słyszane za uszami Wciąż sami jak palec To dobrze nie wróży Obcy jak ósmy pasażer podróży Milionami Na przestrzeni Ziemi rozsiani Obcują tu obcy wyobcowani Ludzie Co to ma być? Pytam Co to ma znaczyć? Tego wrogom nie można wybaczyć Niestety Wszystko ma swe priorytety Vis a vis z drzwiami Od pokoju do planety Panie i panowie Są tacy co stają na głowie Tak jakby wszyscy byli w zmowie Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi Jacy oni wszyscy są małostkowi Aż rzygać się chce Ten kto to wie kurwa Życie upstrzone jak gołębim gównem Bulwar Zrobi tak jak ja Pójdzie własną drogą Prócz cienia Nie ma ze mną nikogo (Fokus) W powietrzu czuć Heinekenem Gdy żegnam się z problemem Pokój dla tych co w pokoju są Sam na sam z tym sound systemem Wiem, że czasem trudno być Supermanem Gdy wtłaczany pod ciśnieniem stres jest działań terenem Znam jak Ty te noce nieprzespane By nad ranem Zawikłane kwestie podejść z nowym Planem jak z taranem Dokładnie znam to Mam te same Myśli skołatane Znam to, jest mi znane uczucie z tym związane Co jest grane? Marzenia niewypowiadane Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę Przekonanie Że po którymś ciosie się nie wstanie Co jest grane? Czasem głupie pytanie, nie? Bakanie, popadanie w manię Życie diametralnie inne niż to na ekranie Walka o przetrwanie I kombinowanie Wprowadza mnie w stan gdzie jest zdecydowanie Za dużo sytuacji które szybko nużą nużą Za dużo ruchów które niczemu nie służą Dużo za dużo akcji które wszystko burzą Które źle wróżą Tak jak cisza przed burzą I łżą jak psy Pierdoląc trzy po trzy Ej, ej, ej biegnij Trzeba było myśleć gdy Po fakcie łzy zalały ci oczy I tak przez siedem dni Gdzie ten sen się śni Tak więc chcę Cię dniu z poziomu fotela Z wnętrzy M3 Witam cię, dniu niewdzięczny Tu po tej drugiej złej stronie tęczy Witam bez kwiatów naręczy Bez zastrzeżeń Dzień, który przede mną piętrzy Jeszcze większy Cień nad światem wewnętrznym Witam, choć z dnia na dzień bardziej niezręczny Jest tenże gest nikt mnie nie wyręczy Wiesz jak męczy Myślenie o stanie rzeczy Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy Wiesz jak to leczyć Lecz to kaleczy Race THC Jak dwa ostrza mieczy Na razie walczę I na jaranie warczę Chcesz też uwierz ja Dostarczę Ci tarczę Może nie wystarczę Ale będę tuż obok Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo Tłumaczenie: There is no me for nobody... There is no me for nobody... You know it, no? (Rahim) Because readily available systematically Real life live I am settling the matter rage As usual new will butt in My head make cloudy They will often throw off balance With time It influences me tediously Alarmingly With the multitude cause stressfully You know, in the continuous rush, of run, Of men in the street of the row, With time in the mistake. Detail! Amongst tough rules And on the snow tracks Of human parade dimmed dinners Obsession to the exaggeration Work, walking stick, house, lectures Pals and composition above compositions Super undercoats, interviews, next stages The entire myriads of these issues I would can't cope without the auto-suggestion To settle of the ones from of the ones being in my management Crammed into the template of the monotony As in Diablo. Freed from the agony In the predicament of the problem depths In unceasing pursuit of the peace With spent time in two When moods are creating sentimental hits When I know what I am standing on One's Sorrows to partners for shoulder I am soothing I am bullying the inner paranoia And I am becoming involved in a treadmill First of all I am splitting myself I am fixing purposes Then triple I am not turning aside from the way Outside territory of action I am not violating I am quoting the meaning of my absence Out of necessity of cutting off from reality Because the taste of freedom is sketching Skeleton of the life disregarding the tendency To the elaborateness Up to the spiritual old age I am announcing all and towards There is no me for the mankind (Mag) I want to have a peace In of stress situations Of multitude I am like the ship zadokowany In the dock From one and a half years Of nobody on the view Only sounds hip hopu On the ninth floor in the block Yes between us One-on-one with plates Nobody will give it to me What it will just give to me I am examining ground under feet Where for me whore with shoes These are as Koontza whispers Heard behind ears Still alone as the finger It well isn't predicting The stranger like the eighth passenger of the travel With million Over a distance area of of the Earth scattered Here alienated strangers are communing People What it has to be? I am asking What's that supposed to mean? It isn't possible to forgive enemies it Unfortunately Everything has it priorities Vis pistol and Vis pistol with the door From the room to the planet Ladies and gentlemen They are so what are bending over backwards As if everyone were in league Until for as far as oneself one from second will make aware What they everyone are petty-minded As far as to throw up they want The one who it knows whore Specked life like with pigeon shit Boulevard He will do the same as I He/she will go with own way Apart from the shadow There is with me no nobody (Fokus) In air there to be a smell of a Heineken When I am saying goodbye to the problem Room for of the ones what in the room are One-on-one with it sound with system I know that sometimes it is hard to be a Superman When crammed under pressure the stress is of action with area I know these sleepless nights as you In order to at dawn To trick complicated issues from new With plan like with the battering ram Exactly I know it I have the same Exhausted thoughts I know it, emotion associated with it is well-known to me What's up? Not-sayed dreams Forgotten because I didn't wait until in turns Belief They after some blow won't get up What's up? With time silly question, no? Beacon, falling into mania Life diametrically different from it on-screen The struggle for survival And combining He is leading me into the state where the determination is They are tiring many situations which quickly they are tiring For many moves which serve nothing Much for many actions which are demolishing everything Which badly they are predicting The same as the calm before the storm And are lying as dogs Talking bullshit three after three Hey, hey, hey run It was necessary to think when After the fact tears flooded eyes for you Still for seven days Where this dream they are dreaming This way so I want you day from the level of the armchair From wnętrzy M3 I welcome you, day ungrateful Here by this second disadvantage of the rainbow I welcome without flowers of armfuls Without reservations Day which before me he is stacking up Even bigger Shadow above inner world I welcome, at least day by day clumsier This gesture is nobody will help me You know how he is tiring Thinking about the state of affairs You know how he is like .. , when someone's act is contradicting someone's words You know how to treat it But is cutting it THC skyrockets As two blades of swords At the moment I am fighting And I am growling at smoking You also want believe I I will deliver the shield to you Perhaps I won't be enough But I will be right There is apart from you no me for nobody
nie ma mnie dla nikogo tekst