Dlatego warto podkreślić, kto powinien płacić VAT. Są to przede wszystkim osoby fizyczne, które wykonują samodzielnie działalność gospodarcą – mowa tutaj zarówno o działalnościach producentów, handlowców, jak i usługodawców. Co ważne – osoby, które dopiero rozpoczęły prowadzenie własnej działalności gospodarczej
O NAS. SKLEP INTERNETOWY NR 1 W POLSCE Z MUZYKĄ BEZ OPŁAT ZAIKS STOART ZPAV! Marka MusicDays® jest własnością firmy EJFA, która zajmuje się produkcją, dystrybucją i sprzedażą niezależnej muzyki zwolnionej z opłat za publiczne odtwarzanie dla organizacji takich jak ZAiKS, STOART ZPAV czy SAWP. Dostarczamy wysokiej jakości muzykę
Oba te akty prawne wskazują, że wszyscy posiadacze odbiorników (zarówno radiowych jak i telewizyjnych) są zobowiązani do ich zarejestrowania w ciągu maksymalnie 14 dni od ich zakupu. Zarejestrowanie odbiornika jest z kolei jednoznaczne z tym, że trzeba będzie uiszczać comiesięczne opłaty. Za pobieranie opłat abonamentowych
Ustawa wprawdzie ma wejść w życie 1 maja bieżącego roku, ale dotychczasowa sprzedaż też zostanie zaraportowana, bo pierwszym okresem sprawozdawczym jest okres od 1 stycznia 2023 r. do 31 grudnia 2023 r. Zanim stwierdzicie, że „prawo nie działa wstecz” zaznaczę, że ta ustawa nie wprowadza żadnych nowych podatków.
Wyjątkowo zaświadczenie lekarskie może być wystawione na okres nie dłuższy niż 3 dni poprzedzające dzień, w którym przeprowadzono badanie, jeżeli jego wyniki wykazują, że ubezpieczony w tym okresie niewątpliwie był niezdolny do pracy. Ponadto zaświadczenie lekarskie może być wystawione wstecz przez lekarza psychiatrę, w razie
Czy to oznacza, że przedsiębiorca będzie zatem musiał płacić opłaty wsteczne dla wszystkich organizacji jednemu poborcy. Ta sytuacja już daje się we znaki właścicielom sklepów, restauracji, pubów, kawiarni, zakładów fryzjerskich itp. ZAIKS, STOART, ZPAV – opłaty wsteczne
Opłata parkingowa od Atpark, płacić? Dostałem dziś powiastkę poleconym przedsądowe wezwanie do zapłaty za parkowanie w dniu 27.04.2021. Minęło zatem 17 miesięcy. Najbardziej wkurzyło mnie że wtedy kwitka za wycieraczką nie było chociaż na.
bEgNay. Dnia 3 kwietnia 2009 przyjaciel szedł chodnikiem gdy nagle został popchnięty przez uciekającego przed policją mężczyznę lat między 20 a 30, którego danych nie posiadamy. Uciekał przed Policjantami którzy chcieli podjąć interwencje. Nie pracował, nie posiadał również statusu bezrobotnego. Doznał znacznego uszczerbku na zdrowiu, koszty leczenia w szpitalu przekroczyły 10 tyś złotych. Wszczęte postępowanie karne prowadzone o czyn z art. 157 kk. Zostało umorzone ze względu na niewykrycie sprawcy moze domagać się rekompensaty z jakiś tytułów, lub od organów?Czy może domagać się zwrotu kosztów leczenia a jeśli tak to od kogo i na jakiej podstawie prawnej?
Komu trzeba płacić za publiczne odtwarzaniem muzyki? [ Zgodnie z prawem, przedsiębiorcy odtwarzający publicznie muzykę zobowiązani są do płacenia tantiem. Wynika to z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, zgodnie z którym twórcy służy wyłączne prawo do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. W praktyce, powyższy obowiązek nie jest znany wszystkim, w szczególności drobnym przedsiębiorcom. Niewiedza może drogo kosztować Nierzadko zdarza się, że przedsiębiorca dowiaduje się o powyższym, dopiero wraz z wizytą kontrolera podmiotu, na rzecz którego tantiemy powinny być płacone (organizacja zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi). Niestety taka niewiedza może przedsiębiorcę drogo kosztować. Stwierdzenie publicznego odtwarzania muzyki, z którym wiąże się uzyskiwanie korzyści, oznacza nie tylko obowiązek opłacania tantiem na przyszłość i zawarcie w tym celu umowy licencyjnej, ale także niejednokrotnie powoduje obowiązek zapłaty zaległych tantiem za kilka lat wstecz. Tantiemy Tantiemy stanowią wynagrodzenie artystów, czy ich spadkobierców za wykorzystywanie efektów ich pracy, np. muzyki. Tantiemy wypłacane są artystom za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi (OZZ). Do OZZ zaliczamy np. ZAiKS, ZPAV SAWP, czy Stoart. To właśnie te organizacje dbają o interesy artystów i w razie potrzeby egzekwują tantiemy od podmiotów zobowiązanych, w tym przedsiębiorców, którzy publicznie odtwarzają muzykę. To na co należy zwrócić uwagę, to fakt, iż opłacanie tantiem na rzecz jednej z wymienionych organizacji nie zwalnia wcale z uiszczania opłat na rzecz innych. Niewykluczona jest sytuacja, gdzie przedsiębiorca zobowiązany będzie uiszczać opłaty na rzecz kilku OZZ jednocześnie. Inny jest bowiem profil ich działalności. Jeden utwór trzy opłaty Tak np. SAWP i Stoart pobierają opłaty dla wykonawców kompozycji muzycznych i muzyczno- słownych (każda z nich dla innych wykonawców). ZPAV pobiera opłaty na rzecz producentów audio i video, zaś ZAIKS dla autorów kompozycji muzycznych i muzyczno-słownych. Jak widać, jeden utwór może być objęty trzema opłatami: dla autora, wykonawcy i producenta. Wysokość opłat ustalana jest na podstawie tabel dostępnych na stronach internetowych poszczególnych OZZ. Na potrzeby niniejszego opracowania, przedstawimy przykładowe opłaty dla publicznego odtwarzania utworów. A. Według tabeli znajdującej się na stronie za publiczne odtwarzanie utworów z nośników dźwięku i za pomocą urządzeń służących do odbioru programów radiowych wysokość stawki ryczałtowej jest zależna od nagłaśnianej powierzchni, wielkości miejscowości (liczby mieszkańców), rodzaju obiektu. Przykładowe stawki dla sklepów (marketów, supermarketów, hipermarketów) i innych podobnych obiektów o powierzchni całkowitej do 2 500 m2 kształtują się następująco: Stawki w powyższych tabelach nie obejmują podatku od towarów i usług (VAT). Z kolei stawki dla obiektów takich jak centra handlowe (galeria, hale i inne obiekty wielkopowierzchniowe) opłata za nagłośnioną powierzchnię ciągów komunikacyjnych wynosi: 17,94 zł za każde rozpoczęte 100 m powierzchni. B. Według zaś tabeli znajdującej się na stronie Stoart opłaty kształtują się w następujący sposób: Pozostałe tabele ZAiKS i Stoart, a także tabele dla pozostałych OZZ są dostępne na ich stronach internetowych. Do tego jeszcze abonament radiowo-telewizyjny Niezależnie od obowiązku uiszczania opłat na rzecz OZZ, właściciele odbiorników radiowych oraz telewizyjnych są także zobowiązani do opłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego. Abonament naliczany jest za każdy odbiornik. Obowiązek opłat = uzyskiwanie korzyści Wskazany powyżej obowiązek opłacania tantiem istnieje o tyle, o ile odtwarzaniem muzyki wiąże się uzyskiwanie korzyści. Oznaczałoby to, że jeżeli tych korzyści nie będzie to i nie będzie obowiązku. Korzyść polega na tym, że stworzenie w miejscu działalności odpowiedniej atmosfery, której elementem jest nie tylko wystrój, miła obsługa, ale także muzyka, wpływa na przyciągnięcie klientów. Korzyści tej wprawdzie nie da się realnie wyliczyć, ale potwierdzają ją sami przedsiębiorcy, którzy często ponoszą niemałe nakłady (nagłośnienie, wysokiej jakości sprzęt), w celu umożliwienia swoim klientom słuchania muzyki. Nie robiliby tego, gdyby nie widzieli w tym konkretnego celu. W praktyce, w opinii OZZ większość działalności gospodarczej (z udziałem klientów) ma taki charakter, że odtwarzanie muzyki wpływa na osiągane korzyści. Przez korzyść rozumie się wszelkie, tak bezpośrednie policzalne zyski, jak i korzyści pośrednie, których efektem jest wzrost klienteli. Korzyść w tym przypadku, to stworzenie w miejscu sprzedaży milszej atmosfery (której elementem jest muzyka), co w rzeczywistości przy wzroście ilości klientów, przekłada się na wzrost obrotów i w efekcie zysków. W ocenie OZZ, w szczególności dotyczy to muzyki odtwarzanej w barach, galeriach, czy innych lokalach usługowych, która umila czas odwiedzających je klientów i tym samym zachęca do dłuższego pozostania w nich, a co za tym idzie, skorzystania z większej ilości usług. W konsekwencji przyczynia się to do zwiększenia zysku. Mimo, że z powyższym nie zgadzają się prowadzący konkretne przedsiębiorstwa, to w praktyce udowodnienie tezy przeciwnej przysparza duże problemy. Przykłady wyroków sądowych Nie jedynym, ale wartym uwagi przykładem stojącym w kontrze do stanowiska OZZ, jest nagłośniony wyrok w sprawie wałbrzyskiego przedsiębiorcy prowadzącego zakład fryzjerski. Sąd w wyroku z 14 kwietnia 2014 r. nie podzielił stanowiska ZAiKS, które to wskazywało, że słuchanie muzyki w zakładzie fryzjerskim miało wpływ na zwiększenie przychodów. Sąd stwierdził, że jego zdaniem nie wydaje się racjonalnym, aby przy wyborze gabinetu lekarskiego, gabinetu dentystycznego, kosmetycznego, czy zakładu fryzjerskiego, klient kierował się innym kryterium, aniżeli jakością oraz fachowością świadczonych tam usług, kompetencją personelu, dostępnością i odległością od miejsca zamieszkania. Powyższa sprawa znalazła jednak dotychczas rozstrzygnięcie przed sądem pierwszej instancji, a zatem wyrok nie jest prawomocny. Nie wiadomo zatem czy zostanie utrzymany w mocy. Warto także mieć na względzie w przyszłości, że nie można wprost przenosić ustaleń poczynionych przez sąd w przedmiotowej sprawie, na sytuacje innych przedsiębiorców, w tym prowadzących działalność w formie innej, niż zakład fryzjerski. Niekorzystny dla ZAiKS wyrok zostały również wydany w sprawie (I ACa 102/08), dotyczącej niewielkiego lokalu gastronomicznego. W sprawie tej sąd apelacyjny uznał, że pozwany przedsiębiorca przedstawił dowody wskazujące na brak związku odtwarzania utworów nadawanych w programach radiowych oraz możliwości osiągania z tego tytułu jakichkolwiek korzyści majątkowych z prowadzoną przez niego działalnością. Rzeczą powoda (tutaj ZAiKS) utrzymującego, że zachodzi związek odbierania nadawanych utworów z działalnością pozwanego i jej efektem, było wskazanie, w czym wyraża się korzyść pozwanego. Nadal, jednym z częściej powoływanych wyroków pozostaje orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE o sygnaturze, C-135/10 dotyczące odtwarzania drogą radiową w prywatnym gabinecie dentystycznym chirurga stomatologicznego fonogramów podlegających ochronie. Trybunał stwierdził, iż w rzeczywistości klienci dentysty udają się do gabinetu dentystycznego jedynie w celu poddaniu się zabiegom, a odtwarzanie fonogramu nie jest natomiast nieodłącznym elementem świadczenia opieki stomatologicznej. Jedynie przypadkowo i niezależnie od swej woli korzystają oni z dostępu do pewnych fonogramów, w zależności od momentu ich przybycia do gabinetu i czasu trwania oczekiwania oraz charakteru leczenia, któremu są poddawani. W tych okolicznościach nie można domniemywać, by zwykli klienci dentysty byli podatni na omawiane odtwarzanie. Czy można uniknąć płacenia tantiem? Sposobem na uniknięcie konieczności płacenia tantiem, jest uzyskanie od konkretnego artysty przeniesienia praw autorskich do wykonań jego utworów, co jednak ogranicza zakres odtwarzanej muzyki, a przy tym wiąże się z koniecznością uiszczenia jednorazowo wynagrodzenia za przeniesienie praw. Ponadto, można skorzystać z oferty firm oferujących w sprzedaży płyty, których odtwarzanie nie jest objęte ochroną OZZ, czy stron internetowych udostępniających muzykę opublikowaną przez samych artystów. Na marginesie pozostaje kwestia stosunków pomiędzy OZZ a artystami, które nie zawsze przybierają postać owocnej współpracy, a zdaniem wielu artystów wysokość tantiem wypłacana im przez OZZ jest stanowczo za niska. A kiedy dojdzie do kontroli Na koniec kilka słów, o czym należy pamiętać w trakcie kontroli: kontroler ma obowiązek się wylegitymować kontroler nie może żądać żadnych dokumentów zawierających informacje poufne kontroler może wejść tylko na teren dostępny dla klientów (nie może wchodzić na zaplecze) z kontroli powinien zostać sporządzony protokół, którego kopia zostaje u kontrolowanego przedsiębiorcy nie należy jednak kontroli utrudniać, za utrudnianie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Michał Wołoszczuk, radca prawny w kancelarii prawnej D. Dobkowski stowarzyszonej z KPMG w Polsce Natalia Kotłowska, aplikant radcowski w kancelarii prawnej D. Dobkowski stowarzyszonej z KPMG w Polsce Treści dostarcza: KPMG
Tematy: karta płatnicza, paliwo, przelew, zmiany prawa Jak dokonywać zapłaty za faktury za paliwo Jak dokonywać zapłaty za faktury za paliwo PROBLEM Fakturę za paliwo w kwocie poniżej 15 000 zł opłaciłem kartą płatniczą. Na fakturze było oznaczenie "mechanizm podzielonej płatności". Czy można płacić kartą za fakturę za paliwo? Jak powinienem dokonywać płatności, aby nie narazić się na kłopoty z urzędem skarbowym? RADA Faktury za dostawę paliwa o wartości poniżej 15 000 zł mogą być opłacane w dowolny sposób, w tym także za pomocą karty płatniczej, nawet jeśli zostały oznaczone "mechanizm podzielonej płatności". Jednak...(...)
Dzisiaj przedstawiam Państwu wywiad z Michałem Koselem. Z moim rozmówcą poruszyliśmy temat odtwarzania muzyki w klubach fitness. Przepisy w tym zakresie są nieprecyzyjne, a kontrolerzy z OZZ często interpretują je dla własnych korzyści. Dlatego też, zamiast analizy prawnej przepisów postanowiłem zamieścić na blogu rozmowę z osobą, która ma ogromne, praktyczne doświadczenie w tym pozwoli Państwu zrozumieć, kiedy (i czy w ogóle) klub fitness powinen uiszczać opłaty za odtwarzaną Twoim zdaniem klub fitness to miejsce publiczne, tak jak np. centrum handlowe? Jeżeli nie, to dlaczego? Musimy raz na zawsze zerwać z mitem „miejsca publicznego”, którego definicja, poza słownikową, jest tak problemowa. To, o czym mówi ustawa o Prawie Autorskim to publiczne odtwarzanie lub odtwarzanie w miejscach ogólnodostępnych. Zatem, o ile wspomniane przez Ciebie centrum handlowe, a dokładnie jego hol czy parking w chwili otwarcia kwalifikują się jako miejsce ogólnodostępne, w myśl wyroków mówiących że takowe to: „miejsce ogólnodostępne, otwarte, a więc miejsce, z którego korzystać może nieograniczona liczba osób, niezależnie od tego komu przysługuje prawo własności danej nieruchomości” – NSA z 12 kwietnia 2013 r. sygn. II OSK 2472/11. Jak więc widzisz klub fitness, fryzjer, mechanik, szkoła tańca, czy restauracja takowym nie jest. Co za tym idzie nie dochodzi do naruszenia ustawy, w której jasno jest napisane, iż „odtworzeniem utworu jest jego publiczne udostępnienie (…) umożliwiających korzystanie z utworu publicznie udostępnionego w taki sposób, aby każdy mógł mieć do niego dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym”.Czy Twoim zdaniem klub fitness zarabia (choćby pośrednio) na puszczanej muzyce? Jeżeli nie, to dlaczego?I tutaj kolejną zagwozdka, ponieważ jeśli zapytasz Pani Basi z mięsnego, o to na czym jej zdaniem zarabia np. instruktor tańca, to powie że puszcza muzykę i uczy do niej tańczyć. Trener fitness również wykonuje ruchy do określonej muzyki, więc „pewnie na niej zarabia”. Do tego na nasze próby wyjaśnienia na czym polega ten zawód Pani Basia spojrzy z politowaniem sądząc że kombinujemy w celu ominięcia prawa, wykazując, że wielbłąd jest koniem. A stan faktyczny jest następujący. Kamilu, mniemam, że daleko Ci do certyfikowanego nauczyciela Salsy, prawda?Kamil Wasilewski: Prawda 😉Zróbmy eksperyment myślowy – przed Tobą leży tablet z uruchomionym Youtube, a za drzwiami czeka 10 klientów, którzy zapłacili za 1. lekcję tańca salsy, otrzymując jednocześnie gwarancję zwrotu pieniędzy w momencie, gdyby lekcja nie spełniła ich oczekiwań, ergo nie nauczyliby się podstaw (na tyle na ile można ich nauczyć na 1 lekcji). Zgoda?Jeżeli chodziłoby o zarabianie na muzyce, to w takiej sytuacji wchodzisz na salę, włączasz piosenkę na Youtube, a godzinę później przy recepcji żywego ducha, ponieważ wszyscy wyszli usatysfakcjonowani i ani myślą o zwrocie. Tak się jednak nie dzieje i prawdopodobnie maksymalnie po 10 minutach, wszyscy uznają to za zupełny brak kompetencji i wychodzą, żądając zwrotu pieniędzy, prawda? Zatem Youtube nie wystarczył…A co do „pośredniej korzyści” o której wspominałaś, odwróćmy sytuacje. Ta sama sala, Ci sami ludzie, ale trener nawet na moment nie włącza muzyki, ponieważ nauka tańca – jak trening na siłowni – wymaga umiejętności fizycznych, doświadczenia, ukończenia kursów i umiejętności pracy z ludźmi, wypracowanej przez lata. Muzyka często nie gra żadnej roli, ponieważ występuje jako potwierdzenie uprzednio uczonej rytmiki i metrum, a czasem służy za przykład pozwalający zastosować nowo nabytą wiedzę w praktyce, lecz nie jest przedmiotem prościej, trener uczy ruchów, techniki i rytmiki. Potem dla przykładu puszcza różne kawałki, w różnej prędkości, by pokazać praktyczne zastosowanie nowych, nabytych umiejętności. Ale przedmiotem umowy między trenerem a kursantem jest nauka tańca jako ruchu, a nie umilanie czasu muzyką. Mówiąc jeszcze prościej, klient nie płaci za muzykę, a za naukę techniki, którą później może wykorzystać w różnych do eksperymentu myślowego. Za drzwiami jest 10 osób i nie ma żadnego dostępu do muzyki. Wchodzi trener z wieloletnim doświadczeniem i ma za zadanie nauczyć salsy (lub analogicznie – ma przeprowadzić trening personalny na siłowni), ale w tle muzyki brak. Jestem w tej branży ponad 10 lat, gwarantuje Ci, że nikt nie wróci z reklamacją. Muzyka stanowi bowiem jedynie dodatek do kluczowej kwestii jaką jest wypracowanie techniki jak to? Dlaczego klient nie zażąda zwrotu za takie zajęcia? Przecież nie leciała muzyka? Więc powiedzmy sobie wprost- klient w odróżnieniu od pójścia na koncert, na dyskotekę, na spektakl, czy wybrania stacji radiowej nie idzie na zajęcia ze względu na muzykę, tylko po nasze umiejętności. Bez nich żadna muzyka nie zagwarantowałby nam zarobku, o uzyskiwaniu którego jasno mówi ustawa. Co więcej, ustawa wyłącza naruszenie, gdy nie osiągane są przy tym korzyści majątkowe:„art Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych”.Inna rzecz, że finałem takiej nauki tańca musiałoby być jedynie tańczenie określonej choreografii, a to się mija z celem. Naszym celem jest nauczyć się tańczyć do mieszanej muzyki w różnych sytuacjach, w klubie, na imprezie, weselu itp., a nie jedynie opanować jedną, konkretną choreografię. Zatem trener, który nas przygotował (zakładając, że jest dobrym trenerem) nauczył nas rytmiki, logiki wykonywania ruchów, poprawił naszą kondycję i nauczył komunikować się niewerbalnie z partnerką, by ta wiedziała jaki kolejny ruch mogłyby być np. zajęcia Shakira Style, gdzie wykorzystujemy czyjąś twórczość w postaci zarówno muzyki, jak i choreografii. Wtedy ludzie przechodzący na zajęcia oczekują konkretnej muzyki oraz stylu choreograficznego – w tym przypadku dochodziłoby do osiągania korzyści majątkowych z tytułu wykorzystywania czyjejś twórczości i należałoby się stosowne wynagrodzenie dla zatem wiem, czy osiągam korzyści czy nie? To proste. Zerknij na umowę (jako trener), za co płaci Twój pracodawca. Czy płaci Ci za kompetencje i za poprowadzenie zajęć technicznych, czy za odtwrzanie określonej muzyki, bo tego oczekuje klient?Jako klub, zerknij w regulamin, by upewnić się czy przedmiotem umowy z klientem jest odtwarzanie muzyki i zabawienie go za jej pośrednictwem, czy zgoła odmienny cel polegający na wykorzystywaniu wiedzy trenerskiej, by poprawić sylwetkę lub zadbać o kondycję, czy nauczyć się tańczyć (do jakiejkolwiek muzyki lub bez niej).Mimo powyższych wyjaśnień, wierzę, że nasza Pani Basia z mięsnego nadal będzie spoglądała na nas z byka, sądząc, że ładnym językiem pomijamy ustawę. Całe szczęście to nie Pani Basia ustanawia i weryfikuje prawo w tym kraju, zatem dla potwierdzenia powyższych argumentów przytoczmy kilka zapisów w ramach dozwolonego użytku wprost z ustawy:„Art. 29. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów (…) lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości” – tutaj można by się pokusić o interpretacje muzyki w celach nauki rytmiki, tańca i logiki ruchu wraz z kulturą danej dyscypliny tańca.„Art. 34. Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła (…) Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej” – to w przypadku zamieszczania naszych choreografii np. na Youtube, gdzie tworzymy osobny utwór w ramach choreografii, a w tle słychać muzykę, którą interpretujemy przez nasze ruchy. Tutaj dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę prawo cytatu. Utworem są także części składowe – nasz pomysł na choreografię i ruchy, zacytowana muzyka, nagranie, które również podlega definicji twórczości. Nie bez znaczenia są także emocje i wyraz artystyczny wraz z przesłaniem, które niesie. O tym dosadnie mówi właśnie prawo autorskie tak chętnie przytaczane przez „agentów” zatem dwie kluczowe przesłanki, by naruszyć ustawę:odtwarzanie publiczne / w miejscu ogólnodostępnym,osiąganie korzyści udało się wyjaśnić wyżej i wykazać, że nie występują w naszej branży. Mam jednak niestety smutną wiadomość. Wyobraźcie sobie, że w naszych drzwiach stanęliby smutni jegomoście z ZAiKS, ZPAV czy STOART (gdyby chcieli mnie pozywać za nazwanie ich smutnymi to sprostuje, że nie spotkałem uśmiechniętego, a każdy który w ramach naszej akcji #MamyDość również był niespecjalnie szczęśliwy i uśmiechnięty, co możecie zobaczyć u mnie na Youtube). W momencie wizyty padłoby oskarżenie jakobyśmy okradali artystów, jakimś cudem sprawa trafiłaby do sądu, to ciężar dowodu leży po ich stronie. Jeżeli w wyniku twierdzeń OZZ sprawa trafi do sądu, są dwie rzeczy, które warto wiedzieć:PIERWSZA: by trafić do sądu musielibyście dać wyraźny dowód tego, że odtwarzanie muzyki jest związane z pozyskiwaniem przez Was korzyści majątkowych (np. przez podpisanie oświadczenia, że zarabiacie na muzyce), a następnie odmówić płacenia z tytułu umowy, którą podpisaliście z – co warto podkreślić – prywatnym podmiotem, jakim jest stowarzyszenie. Inaczej ciężko cokolwiek Wam udowadniać, chociaż pomagaliśmy przy sprawach, gdy posłużono się zgłoszeniem do prokuratury o możliwość popełnienia przestępstwa, co notabene może zrobić każdy Kowalski. Nie mniej jednak, dla zwykłego przedsiębiorcy wezwanie na komendę w celu złożenia wyjaźnień brzmi groźnie. W mojej ocenie, ten akurat przypadek miał na celu złamanie przedsiębiorcy i wcześniejsze przyznanie się jakoby zarabiał na muzyce, a nie na usługach, które by łatwo wykazać, że prowadząc szkołę tańca nie zarabia się na muzyce, co jest logicznym faktem, zapraszam do kontaktu z fundacja, zajmiemy się wszystkimi formalnościami. Chronimy obecnie ok. 200 klubów, a przez ostatnie 4 lata nikt nie przedarł się przez ochronę naszego mocno rozbudowanego działu masz doświadczenia z OZZ? Jak wyglądają ich kontrole? Jakie uprawnienia mają ich kontrolerzy? Czy w ogóle mają jakieś uprawnienia?Tutaj zalecam przejrzeć mój kanał na YT, ponieważ to w jakim stylu działali do tej pory agenci lub pełnomocnicy OZZ (to nie kontrolerzy) woła o pomstę do nieba, co widać na nagraniach, a co w poszczególnych przypadkach wykazał Minister w styczniu 2019 jasno krytykując ich praktyki i odbierając uprawnienia stowarzyszeniu OZZ bowiem są równe uprawnieniom innych prywatnych stowarzyszeń, a na nagraniach i w kontakcie bezpośrednim zachowują się jakby byli co najmniej urzędem skarbowym. Dam na przykładzie stowarzyszeń ochrony praw zwierząt:Mamy stowarzyszenie, które na celu ma ochronę zwierząt przed znęcaniem się, mamy szczytny cel i mimo tego, że zwierzęta nie wiedzą, a nawet może nie chcą być chronione i reprezentowane, jednak są. Ale nie w tym rzecz. Takie stowarzyszenie może sobie chodzić od domu do domu pukając do drzwi z zapytaniem „Czy zapewnia Pani swojemu pupilowi odpowiednie warunki i należycie o niego dba?”. Naturalnym jest, że odpowiedź brzmi nie. Zatem reprezentant stowarzyszenia odchodzi z kwitkiem. Nie może zażądać dostępu do pomieszczeń w celu udowodnienia tego faktu, bo byłoby to naruszenie prywatności. Interwencja i wkroczenie na teren prywatny będzie możliwa dopiero w przypadku zgłoszenia nieprawidłowości, w dodatku w asyście policji, jako służby zajmującej się jednak problem na realia OZZ i procedury jakimi się one rządzą – reprezentant stowarzyszenia prosi o możliwość wejścia i sprawdzenie tego. My na to pozwalamy, „kontroler” przechadza się żwawo po naszych włościach, notując metraż, ilość okien czy inne absurdalne dane. Następnie ustala wysokość kary wykazując dodatkowo, że wg ich wewnętrznych wytycznych Wasz kot ma za mało witamin w karmie podawanej od tygodnia, woda, którą nalewacie nie była filtrowana w rekomendowanym dzbanku, a jego ulubiony kłębek wełny ma więcej niż 3 tygodnie, co zgromadzenie stowarzyszeń reprezentujących koty uznało za termin graniczny, gdy kotu należy kupić nowy. Otrzymujecie mandat, który przyjmujecie dobrowolnie, do tego przez złożenie podpisu pod przygotowaną przez stowarzyszenie umową, wyraziliście zgodę która obliguje do płacenia miesięcznej składki na rzecz kotów, których reprezentuje owe degrengoladę opisaną wyżej i fakt, że osoby fizyczne są chronione przez Kodeks Cywilny. W polskim systemie prawnym, gdzie obowiązuje dowolność podpisywania umów, wszystko na co się zgodzicie (również w przypadku absurdu opisanego wyżej) jest obowiązujące i w mocy więc do OZZ mogą chodzić, dzwonić, pytać, czy korzystamy z publicznych odtworzeń. Wiadomo co usłyszą od świadomego przedsiębiorcy – na tym etapie nie mają prawa nas nachodzić, nie mają podstawy prawnej. Pojawia się inne pytanie – o czym mówi zatem dokument, którym najczęściej się legitymują z orzełkiem i pieczątką Ministra. Mało kto go czyta, ale warto wiedzieć, że jedyne uprawnienia jakie OZZ otrzymały od Ministra, to możliwość zabrania komuś pieniędzy i oddania komuś komu się należą z uwagi na odtwarzanie ich dzieł, potrącając koszt tego poboru, bo normalnie i legalnie w Polsce w Robin Hooda bawić się nie wolno. Tak w teorii na bazie ustawy, rzeczywistość wygląda nieco smutnej…OZZ nie mają również żadnego prawa do kontroli, a już na pewno nie do niezapowiedzianych. Przykłady podawania się za „Panią z urzędu”, twierdzenia, że nie muszą się zapowiadać czy twierdzenie, że jak nam się nie podoba to z marszu wytoczą proces karny znajdziecie również w moich materiałach. Grożenie policją jest nagminne, licząc, że ktoś się przestraszy, podpisze umowę, w której przyzna, że zarabia na muzyce i wtedy już nieważne jaka jest prawda, bo mleko się rozlewa, a my na własne życzenie pozbawiamy się linii obrony. OZZ nie informują, że istnieje coś co Minister nazywa licencją ustawową opartą o wyżej już wymieniony Art Często wskazują przy tym, że umowy trzeba podpisać i to ze wszystkimi, nie biorąc pod uwagę, że jeśli nie uzyskujemy korzyści majątkowych i nie dochodzi do publicznych odtworzeń, to absolutnie niczego płacić nie również zaznaczyć to, o czym wspomniałem wcześniej – a mianowicie, że na początku stycznia 2019 Minister odebrał prawo jednej z tych organizacji do podpisywania umów i pobierania opłat, wykazując szereg naruszeń ze strony ZPAV. skrytykował sposób przeprowadzania kontroli, zakwestionował wysokość i zakres pobieranego wynagrodzenia od przedsiębiorców, którego ZPAV nie powinien pobierać. Zakwestionował również to, że po 3 latach przedawnienia się okresu trzymania pieniędzy które pobrał ZPAV, środki pozostawały do jego dyspozycji. O tym wszystkim szczegółowo mówię tutaj:Teraz na polu zostały już tylko 2 stowarzyszenia – STOART i ZAiKS, ale o tym jak to wygląda po decyzji ministra opiszę w osobnym materiale, ponieważ od kilku miesięcy spływają do nas niesamowite historie opisujące aktualne działania STOART oraz to jak działa ZPAV po utracie licencji i powiem od siebie, że z tych opowieści wynika, że przedsiębiorcy mają się czego obawiać. Wiem, bo sam prowadzę swoje 2 zabezpieczasz w swojej działalności kluby fitness oraz inne podmioty z którymi współpracujesz przed ewentualnymi karami ze strony OZZ?Jako Fundacja Zarabiaj Na Pasji w ramach naszego działu prawnego pomagamy placówkom sportowym wdrożyć pełne procedury i zapisy w umowach oraz regulaminach, które zabezpieczają przed dowolnością interpretacji sposobu działania ich placówki. Dzięki naszej strukturze prawnej są w pełni bezpieczni, a ewentualne roszczenia każdego z OZZ, który dotychczas zapukał do któregokolwiek z naszych klientów ustały natychmiastowo. Interweniowaliśmy w dziesiątkach, jak i nie setkach kontroli w przeciągu ostatnich 4 lat. W żadnym przypadku nie doszło nawet do rozprawy sądowej z klubem. Przed naszym przybyciem od właścicieli żądano nawet 30 000 zł kary wyliczonej wstecz, a po naszej interwencji nagle roszczenia ustały. W mojej ocenie doskonale wiedzą, w jaki sposób wykorzystują zapisy ustawy i jak wprowadzać w błąd przedsiębiorców, wykorzystując ich niewiedzę w celu podpisania umowy. Pokazywali to nie raz, co widać na materiałach na moim kanale. Teraz mam wrażenie, że gdy widzą nasze logo, moje nazwisko lub nasze pisma wola odpuścić i skupić się na tych, którzy się boją i wolą płacić dla świętego więcej nowe pisma STOARTU jasno wskazują na to, że próbują zabezpieczyć się przed mądrzejszymi przedsiębiorcami i żądają podpisania pod nowe umowy oświadczeń jakobyśmy, jako klub zarabiali na muzyce. Jeśli nie będziecie uważni, a za kilka lat wkurzycie się na „płacenie za powietrze” (cytat jednego z naszych klientów), to oni będą mogli wyciągnąć Wasze oświadczenie sprzed lat. Kwestie prawne to naprawdę ciekawa dziedzina, lecz jej nieznajomość szkodzi – najbardziej nam samym…Co powinien zrobić właściciel siłowni, jeżeli odezwie się do niego OZZ?Niczego nie podpisywać, nie dyskutować, wyprosić z lokalu i prosić o oficjalne pisma. Następnie skontaktować się z nami jak najszybciej! Spróbujemy pomóc!*** Moim rozmówcą był Michał Kosel. Więcej informacji o działalności Michała można znaleźć na jego dziękuję za rozmowę.
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty 6 PYTAŃ DO... BOGUSŁAWA PLUTA, dyrektora Organizacji Zbiorowego Zarządzania Związek Producentów Audio Video - Odtwarzane przez radio czy też każdy inny odtwarzacz utwory mają wpływ na biznes: wspomagają sprzedaż, przyciągają klientów oraz umilają czas pracy zatrudnionym osobom. Czy przedsiębiorca powinien płacić tantiemy za odtwarzanie muzyki w lokalu swojego przedsiębiorstwa? Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Przejdź do strony głównej
zpav czy trzeba płacić wstecz